nowości na e-mail
wpisz adres:


napisz do nas
Copyright © Klub Gaja
Strona Główna » Współpraca » Międzynarodowa
Współpraca
aktualna pozycja:
» Administracja Publiczna
» Organizacje pozarządowe
» Placówki oświatowe
» Instytucje
» Biznes
Międzynarodowa
» Wolontariusze
» 1 procent dla zwierząt i przyrody
» Możesz Pomóc

Międzynarodowa

Wierzymy, iż tylko międzynarodowa współpraca zapewni światu pokój i zrównoważony rozwój.

Kształt globalizacji zależy od naszych postaw i decyzji. To my mamy wpływ na przyszłość naszej planety.

Klub Gaja otwiera się na świat i jego potrzeby.

 

 

                                      Nasi partnerzy

 

 


Klub Gaja w Nepalu i w Indiach

W dniach 13.02.2007 do 06.03.2007 członkowie Klubu Gaja przebywali na wyjeździe w Nepalu i Indiach. Całe przedsięwzięcie, które odbywało się w ramach międzynarodowego programu współpracy „Our Belief” dotyczyło rozwoju zrównoważonego i możliwości podjęcia wspólnych działań przez Klub Gaja i organizacje pozarządowe w Nepalu i Indiach.
Wyprawa nie mogłaby się odbyć bez pomocy międzynarodowej fundacji „Ashoka – investors for the public”, która wsparła ten bardzo długo przygotowywany wyjazd. Także w Nepalu i Indiach biura fundacji Ashoka i jej członkowie wspomagali naszą grupę oraz prezentowali swoją pracę, w szczególności na polu ekologii i ochrony zwierząt. Odwiedziliśmy Katmandu w Nepalu, gdzie Jacek Bożek m.in. uczestniczył w spotkaniu działaczy społecznych i członków Ashoki na temat włączania się organizacji pozarządowych w tworzenie nowej konstytucji Nepalu. Jacek dzielił się swoimi doświadczeniami z budowania niezależnego ruchu społecznego po upadku komunizmu w Polsce. Spotkanie było niezwykle interesujące, w szczególności w kontekście rewolucyjnych zmian społeczno – politycznych, jakie następują w tym biednym, rządzonym przez króla kraju.
Doszło też do spotkania z Sadhaną Shresthą, przedstawicielka Ashoki w Nepalu oraz Rajendrą Suwalem, który zaprezentował swój program ochrony ptaków, w szczególności żurawi na południu kraju. Istnieje duża możliwość współpracy na tym polu, tym bardziej iż nasi gospodarze twierdzili, że czarne bociany występujące w miejscu projektu pochodzą z Polski.
Autobusem i samochodem z Katmandu dotarliśmy do Patny w Indiach, gdzie spotkaliśmy się z naszym starym przyjacielem, specjalista od rzek i zapobiegania powodziom  Denishem Kumarem Mishrą.
Dzięki jego pomocy i opiece dotarliśmy na koniec do Delhi, gdzie także spotkaliśmy się z przedstawicielami fundacji Ashoka. Wszystkim instytucjom, organizacjom i ludziom, którzy dopomogli nam w zorganizowaniu i przeprowadzeniu tego fascynującego przedsięwzięcia chcieliśmy gorąco podziękować.

 

Nasze pierwsze refleksje.....

 

„W czasie pobytu w Nepalu i Indiach pojawiły się dwie realne możliwości dla działań Klubu Gaja. Jedna dotyczy ptaków w okolicach Lumbini na południu Nepalu, a druga, budowy schroniska dla koni, które były wykorzystywane w transporcie ludzi i towarów”
Jacek Bożek

 

„Wyjazd do Indii był moją pierwszą podróżą poza Europę i przez to okazał się bardzo ciekawym i inspirującym doświadczeniem.
Najbardziej uderzająca dla mnie była tamtejsza odmienność kulturowa, zarówno ta wynikająca z odmiennego wyglądu miast czy krajobrazów, roślin i zwierząt jak i mentalności żyjących tam ludzi.
Niezwykła była różnorodność etniczna i religijna Nepalczyków i Hindusów, przenikanie się różnych kultur i religii oraz ich wspólna koegzystencja. Wyraźniejsze niż w Europie było również zróżnicowanie majątkowe żyjących tam ludzi.
Napięta sytuacja polityczna w Nepalu stworzyła okazje do zaobserwowania społeczeństwa w trakcie zmiany i refleksji nad przyszłością tego kraju. Można było wyczuć zarówno niepokój jak i nadzieje związane z tym co przyniesie przyszłość.
Kontakt z uchodźcami tybetańskimi pozwolił obserwować kulturę która w swoim kraju jest zagrożona i być może była to ostatnia szansa aby móc obserwować ją żywą.”
Jarosław Kasprzyk


„ Dla mnie  podróż była bardzo ważna bo była Wspólna, z Jackiem, córka i zespołem, z którym pracuje od lat. Stała się możliwością spojrzenia z innej perspektywy na nasza pracę i co najważniejsze na Wspólne nasze doświadczanie. Jak zawsze i tym razem Indie i Nepal były dla mnie miejscem inspiracji – życia pełnego kolorów i hałasu przemieszanego z wonią kadzideł i śmieci. Spotkaniem niezwykłych ludzi i odmiennych swiatów.”
Beata Tarnawa

 

„Ulica.... pośród gwaru, klaksonów, barw i zapachów małe koniki ciągnące wózki wyładowane do granic możliwości towarami i ludźmi.
Z klapkami na oczach, poganiane batem, latami wykonują swoją ciężką pracę , a gdy są stare lub chore stają się nieużyteczne – pozostawione bez opieki –samym sobie.
My inaczej traktujemy  konie...”
Halina Sobańska


Wolontariusze z Open Gold w Polsce

W dniach 8-15 luty 2007 gościliśmy w Klubie Gaja czternastu wolontariuszy z Barnsley Youth Service w Wielkiej Brytanii. Młodzież z grupy Open Gold zapoznała się z działaniami ekologicznymi prowadzonymi przez Klubu Gaja , a także zwiedziła nasze piękne okolice. Już pierwszego dnia pobytu odbyło się spotkanie Anglików z młodzieżą z gimnazjum w Bystrej i w Wilkowicach, na którym młodzi ludzie opowiadali o swoich szkołach i zainteresowaniach. Odbyły się także wspólne warsztaty "Niech inni nie będą dla nas obcy" , których tematem było poszanowanie tolerancjii różnorodność kulturowej oraz przeciwdziałanie przemocy i rasizmowi. Zajęcia zakończyły sie wspólnym malowaniem graffiti na koszulkach. Młodzież odwiedziła równiez obóz koncentracyjny w Oświęcimiu, zwiedziła Kraków i Bielsko-Białą, a także poznała nasze piękne Beskidy i spróbowała swoich sił na nartach. Tygodniowy pobyt zakończył sie wspólnym ogniskiem.  

  


Anglicy z wizytą w Klubie Gaja

W dniach 20-23 stycznia 2007 w ośrodku Klubu Gaja w Wilkowicach gościliśmy przedstawicieli Urzędu Miasta Barnsley z Wielkiej Brytanii. Wizyta ta związana była z przyjazdem do Wilkowic grupy młodych wolontariuszy z Barnsley Youth Service w lutym 2007. Planujemy wspólne warsztaty ekologiczne dla młodzieży angielskiej i polskiej, wizytę w Krakowie i Oświęcimiu oraz wyprawę w góry, na Klimczok i Szyndzielnię. W trakcie pobytu w Polsce, nasi angielscy goście spotkali się z wójtem Gminy Wilkowice. Rozmawiano na temat dalszej współpracy pomiędzy Klubem Gaja, Gminą Wilkowice i miastem Barnsley, współnych projektów edukacyjnych i wymiany młodzieży.

 

 

 

 

 


V Forum Tamy i Rozwój w Nairobi

W Nairobi w Kenii w dniach 23-24 listopada 2006 odbyło się V Forum Tamy i Rozwój – Fifth Dams and Development Forum Meeting United Nations Office,Nairobi, Kenya.
W spotkaniu, któremu przewodniczył Achim Steiner- dyrektor wykonawczy ULEP-United Nations Environment Programme, uczestniczyli członkowie forum, które reprezentują rządy, przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz instytucje międzynarodowe. W wystąpieniu otwierającym konferencję AchimStainer wspomniał swoją pracę w WCD i przypomniał dlaczego proces, w którym uczestniczymy jest tak ważny. Dlaczego dialog pomiędzy wszystkimi użytkownikami wody i środowiska na świecie jest niezbędny, tym bardziej, że stoimy jako cała ludzkość przed ogromnymi wyzwaniami związanymi ze zmianami klimatu czy wyczerpywaniem się zasobów naturalnych. Okazało się, że jeszcze pięć lat temu niektóre wypowiedzi ekologów czy ekonomistów, które były traktowane z uśmiechem, teraz bardzo szybko sprawdzają się w rzeczywistości. Nastepnie Alberto T.Calcagno- koordynator DDP-UNEP, przedstawił dokument ,nad którym będzie dyskutowało Forum. Dokument “Compendium on relevant practices for improved decision-making, planning and management of dams and their alternatives” przygotowany  przez  DDPSecretariat został przedstawiony dla Steering Committee and the Government Advisiry Consultative Groups. Dyskusja jaka się rozpoczęła, była w szczególności ważna z punktu widzenia organizacji pozarządowych, które pracowały w procesie powstawania Raportu Światowej Komisji Zapór. Jedna najbardziej interesujących sesji dla  przedstawicieli organizacji pozarządowych była dyskusja  dotycząca wpływu procesu decyzyjnego samej budowy tam na środowisko naturalne i społeczności lokalne. Przedstawiono studia przypadków, które znalazły się w Kompendium, prosząc o uwagi i dyskusję.
Patrick McCully przedstawił sytuację ludzi organizacji, które protestują i szukają rozwiązań innych niż budowa wielkich tam na świecie. Była to wypowiedź, w której zawarły się podstawowe argumenty przeciwników wielkich zapór wodnych. Zwrócił też uwagę na wciąż aktualną przemoc wywieraną na działaczy lokalnych przez rządy czy prywatnych inwestorów. Dzień zakończyły wystąpienia pokazujące dobre praktyki na świecie ,kiedy rządy, biznes i społeczności lokalne dochodzą wspólnie do porozumienia.
Drugi dzień Forum rozpoczął się od pracy w grupach, w których dyskutowano nad kompendium oraz przyszłością tego dokumentu. Reporterzy poszczególnych grup przedstawili wspólną pracę na posiedzeniu ogólnym.
Okazało się, iż przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego całego świata mają jeszcze wiele uwag do Kompendium, które powinno być wydane kwietniu 2007roku. Zdając sobie sprawę z wagi dokumentu, który będzie firmowany przez UNDP, stwierdzono, iż istnieje potrzeba dopracowania wielu punktów. Jednym z ważnych punktów była propozycja przedstawiania w raportach tzw. złych praktyk, które mówią o wiele więcej o skutkach wielkich budów niż dobre praktyki, które zaciemniają realny obraz sytuacji.

 

Jacek Bożek


Klub Gaja członkiem Dams and Development Forum

Klub Gaja jako pierwsza i jedyna organizacja pozarządowa z Polski został przyjęty w maju 2006 roku do Dams and Development Forum, struktury międzynarodowej, która zajmuje się badaniem zależności pomiędzy wielkimi budowami zapór wodnych, a rozwojem regionalnym i ponadregionalnym, będącej równocześnie częścią DDP ( Dams and Development Project ).

Projekt Tamy i Rozwój Organizacji Narodów Zjednoczonych - United Nations Environment Programme Dams and Development Project powstał w roku 2001. W skład Forum, do którego przyjęto Klub Gaja wchodzą przedstawiciele rządów, organizacje międzynarodowe, związki zawodowe, NGO'sy, naukowcy, biznes. Dyrektorem prowadzącym projekt jest Alberto Calcagno.
Wyróżnienie to było możliwe po wielu latach pracy, którą Klub Gaja prowadził w Polsce i na świecie, związanej z ochroną dolin rzecznych i rozwojem zrównoważonym. W szczególności doceniono pracę włożoną w przetłumaczenie i rozpowszechnienie, jako pierwsza organizacja pozarządowa na świecie, Raportu Światowej Komisji Zapór Wodnych. Raport ten dotarł do najważniejszych instytucji zajmujących się problematyką zasobów wodnych w naszym kraju, a także na uczelnie i do samorządów.

 


Klub Gaja w Anglii

W dniach 02-07.05.2006 reprezentanci Klubu Gaja przebywali w Wielkiej Brytanii, gdzie prowadzili zajęcia z młodzieżą angielską w ramach programu „Sztuka dla Ziemi”. Nie po raz pierwszy sztuka staje się wehikułem, który przekraczając bariery językowe i kulturowe potrafi dotrzeć do innych, stając się nośnikiem idei. Od wielu już lat współpracujemy z przyjaciółmi z Yorkshire, realizując projekty ekologiczne i antyrasistowskie. Także tym razem warsztaty i zajęcia poświęcone były w większości małym parkom i ich ochronie oraz europejskiej kampanii „Wykopmy rasizm ze stadionów”. Piłka nożna jest sportem, który potrafi łączyć, ale staje się także przyczyną bandyckich i rasistowskich zachowań. Aby pracować z emocjami i stereotypami, musimy przekraczać uprzedzenia i brak wiedzy. Sztuka daje taką możliwość. Powoduje konieczność uważności. Teraz. Koncentracji na uczuciu, myśli, spostrzeżeniu. Pierwsze zajęcia zostały przeprowadzone w Silkstone, miejscu gdzie już pracowaliśmy wcześniej, malując kilka dni ścianę i prowadząc zajęcia dotyczące rasizmu. I tutaj zaskoczenie. Ściana została...zburzona. Całkowicie. Zrobili to młodzi ludzie z sąsiedniej miejscowości. Walka, wojna, nienawiść. Dobrze, że młodzi ludzie, z którymi prowadziliśmy zajęcia nie chcieli brać odwetu. Czy tak musi wyglądać świat? Czasem czuję się bezradny, kiedy staję twarzą w twarz z nienawiścią i głupotą, która często wypływa z baraku wiedzy i stereotypu. Oczywiście nie zwalnia nas to z pracy na rzecz zrozumienia siebie nawzajem. Pomimo różnic. Kolejny warsztat dotyczył środowiska. Po wspaniałym spacerze przez zróżnicowany las, gdzie dyskutowaliśmy o Gai, naszej Ziemi oraz prowadziliśmy proste ćwiczenia, wspólnie malowaliśmy baner. Hasło, które wszyscy chcieli użyć było proste i czytelne – Save the Environment. Był to dobry warsztat. Także dla prowadzących, gdyż praca z małą grupą pomaga skupieniu i dobremu kontaktowi. Po południu zupełnie inni młodzi ludzie. Robiliśmy graffiti w skejtparku w Hoyland, który jest częścią terenów rekreacyjnych dla całej miejscowości. Jest tam także boisko piłkarskie, wiec nasza praca miała dobry odbiór. W czasie, kiedy pracowaliśmy, nad nami fruwali ludzie na deskach i rowerach. W Hoyland odwiedziły nas media i miejscowy radny, dzięki któremu powstał skejtpark razem z rampami do skoków. Ciekaw jestem jak potoczą się losy malowidła. Czy zostanie zniszczone, czy to, że wykonywali go miejscowi, pozwoli mu trwać dłużej? Czwarty, ostatni już warsztat robimy na małych betonowych boiskach w Wombwell. Trzeba było poczynić trochę przygotowań przed malowaniem, gdyż w parku nie ma ani ściany, ani innej możliwości, gdzie moglibyśmy malować. Wykorzystujemy tym razem drewniane tablice, które zostaną później przykręcone do ogrodzenia okalającego boisko. Teren, na którym są boiska do niedawna był terenem kopalni. Teraz, wraz ze zniknięciem tradycyjnych zawodów, wszystko się zmienia. Stara kultura górnicza zatraciła się w postnowoczesnym pośpiechu. Czy tak będzie wyglądał nasz Śląsk za kilkanaście lat? Cały pobyt towarzyszy nam zmienna i wietrzna angielska aura. Do następnego razu.
Jacek Bożek



Warsztaty w Wielkiej Brytanii

W dniach 16-18 czerwca Klub Gaja poprowadził warsztaty „Sztuka dla Ziemi” dla młodzieży w Wielkiej Brytanii. Dariusz Paczkowski, Beata Tarnawa i Jacek Bożek zostali zaproszeni przez Barnsley Metropolitan Council,  aby stworzyć wspólnie z młodymi ludźmi graffiti poświęcone współpracy pomiędzy Polakami i Anglikami. Motywem przewodnim dla pracy grupowej  stało się poszukiwanie wspólnoty w działaniu na rzecz środowiska naturalnego oraz przekroczenie barier kulturowych i językowych.
Jest to kolejna już wspólna praca , która została wykonana przez artystów z Klubu Gaja na terenie Yorkshire. Wszystko wskazuje na to, że graffiti stało się towarem eksportowym proponowanych przez Klub Gaja warsztatów. Malowanie ściany oraz idea, która temu przyświecała spotkała się z zainteresowaniem lokalnej społeczności.

 


Anglicy w Bajce

W dniach od 29 maja do 3 czerwca 2005 roku w Bajce Klubu Gaja gościła grupa angielskiej młodzieży z Barnsley. Wizytę zorganizował Mick O'Rourke z Barnsley Youth Service, a jej głównym celem było przeciwdziałanie rasizmowi poprzez budowanie tolerancji i akceptacji dla innych.

Mieszkańcy Barnsley mają niewielki kontakt z odmiennymi kulturami. Jedna z opiekunek – Corinne, wspomniała "Ta młodzież nigdy nie była za granicą, no chyba że w kurorcie na wybrzeżu Hiszpanii. Polska to dla nich szok kulturowy, ale też może otworzy im oczy na to jak inni ludzie żyją na świecie". Dlatego jedną z pierwszych wycieczek był wyjazd do Muzeum Auschwitz. "Auschwitz zrobił na mnie olbrzymie wrażenie, nigdy tego nie zapomnę " stwierdził Russel po wyjściu z muzeum. Po powrocie do ośrodka, brali udział w warsztacie malowania graffiti o przekazie antyrasistowskim. Uczyli się jak projektować i wykonywać własne graffiti , za pomocą szablonu. Jak stwierdził Sam, "Najfajniejszy był warsztat malowania graffiti, dużo się podczas niego nauczyłem". Grupa odwiedziła również gminę Wilkowice. Podczas spotkania z Wójtem Janem Cholewą, omawiali możliwości współpracy oraz przyszłe wymiany młodzieży. Anglicy mieli okazję zobaczyć tutejsze Gimnazjum w którym, uczestniczyli w otwarciu wystawy Klubu Gaja. Gościł nas jego dyrektor, Władysław Nikiel. W programie wizyty znalazły się jeszcze wycieczki w góry i do Krakowa. Spróbowali też polskiego jedzenia. Dania polskie są całkiem inne od angielskich. Niektóre potrawy jak na przykład kasza gryczana, której nie znali były dla nich niezłym szokiem. Za to zdziwili nas, i samych siebie, jedząc z zapałem barszcz. Okazuje się że nastolatki w Polsce i w Anglii lubią podobne jedzenie - wszyscy najchętniej jedliby czipsy i herbatniki, a szpinak, mniej chętnie. Najlepiej podsumowała to Charlotte, najmłodsza z grupy mówiąc nam że: "najbardziej mi smakowały wasze herbatniki!" Myślę, że oni zyskali wiele z tej wizyty. Jak Matthew powiedział "Ten pobyt otworzył mi oczy na polską kulturę i życie polaków". Smutno było ich pożegnać i Bajka Klubu Gaja wydawała się trochę pusta i cicha po ich wyjeździe.

Wizyta wzmocniła nasze kontakty z Barnsley Youth Service, i oczekujemy dalszej współpracy i wymian z angielskimi grupami młodzieży. Już 16-17 czerwca 2005 roku członkowie Klubu Gaja, jadą do Barnsley, żeby prowadzić warsztaty „Art. for the Earth” z tamtejszą młodzieżą.

Barbara Romanowicz

 


Europejskie Forum Społeczne

Już po raz drugi przedstawiciele Klubu Gaja brali udział w Europejskim Forum Społecznym. Tym razem Forum gościło w londyńskim Aleksander Palace. Forum to jest spotkaniem członków, przedstawicieli i sympatyków różnego rodzaju organizacji społecznych, związkowych, pacyfistycznych, broniących praw człowieka i zwierząt oraz reprezentujących różne mniejszości.
Jego celem jest dyskusja nad nową wizją Europy opartej na równości społecznej, poszanowaniu praw obywatelskich i zrównoważonym rozwoju a nie na dominacji wielkiego kapitału w życiu społeczno-politycznym.
W zjeździe brało udział kilkadziesiąt tysięcy osób z Europy i Świata. Odbyło się wiele wykładów i dyskusji. Najczęściej poruszano tematy związane z sytuacją polityczna na bliskim wschodzie, praw obywatelskich i pracowniczych, zagrożeń ekologicznych, dominacji wielkich korporacji w życiu publicznym.
 Kulminacją forum była duża antywojenna manifestacja zakończona wiecem i koncertem na Trafalgar square. 

Jarosław Kasprzyk


Konferencja w Tajlandii

Rivers for Life - Second International Meeting of Dam - Affected People and their Allies 29.11-3.12 2003 Rasi Salai, Tajlandia

W spotkaniu w Tajlandii wzięło udział około 300 osób z 61 krajów. Konferencja została przygotowana przez wiele organizacji, ale w szczególności przez International Rivers Network, która koordynowała działania, ale także szukała sponsorów tego wielkiego wydarzenia.
Dobrym moim zdaniem pomysłem było zorganizowanie konferencji poza miastem, co miało kilka pozytywnych stron. Po pierwsze pieniądze zostały tak zainwestowane iż obóz wybudowany specjalnie na spotkanie zostanie wykorzystany później jako szkoła dla społeczności lokalnej. Po drugie, ludzie uczestniczyli w zajęciach, a nie zwiedzali np. Bangkoku płacąc ogromne kwoty za hotele. Uważam, że ten pomysł można nazwać alternatywna propozycją albo rozwojem zrównoważonym. Przynosi korzyści i organizatorom i wykonawcom.
Bardzo wiele zmieniło się w przeciągu sześciu lat od spotkania i deklaracji z Kurytyby. Ruch antyglobalizacyjny wymusił zmiany,  o których nawet nie mogliśmy pomyśleć przed kilkoma laty. Wstrzymano kilka wielkich budów, rozebrano tamy w Kanadzie, USA i Francji. Przyjęto Raport Światowej Komisji Zapór Wodnych. To są wielkie zmiany, choć dla wielu działaczy brzmią one niewystarczająco, ale stanowią o kierunku w którym powinniśmy iść. Oczywiście, brzmi to jak poezja w obliczu wielkich projektów, które zostały zaproponowane. Dotyczy to także Europy, a nie tylko krajów południa. Projekt budowy 120 zapór na rzece Ebro w Hiszpanii jest tego doskonałym przykładem.
Opis ludzi i organizacji, które przyjechały na konferencję do Tajlandii będzie bardzo trudny, gdyż sam tytuł sprawia, iż warto się zastanowić co oznacza zwrot -  ludzie dotknięci budowa zapory i ich sprzymierzeńcy. Czy ja jestem w jakiś sposób zagrożony zaporą? W bezpośredni sposób w żadnym wypadku, więc czy jestem tylko sprzymierzeńcem tych, którzy cierpią  z powodu tam. Ale czy Wisła jest własnością ludzi z Włocławka czy Nieszawy? To nieporozumienie. Ja także chciałbym mieć korzyści wynikające z rzeki, a nie tylko ponosić wydatki na budowę tamy jako płatnik .
W czasie trwania konferencji najbardziej byłem zainteresowany, jak raport WCD wpływał na postawy rządów, wielkich firm oraz instytucji finansowych. Najlepiej wygląda to w Republice Południowej Afryki oraz Nepalu, gdzie rządy tych krajów przyjęły wytyczne proponowane przez Komisje. Oczywiście przyczyny są polityczne i to należy podkreślić. Przewodniczący Komisji prof. Kader Asmal był ministrem środowiska RPA, więc o wiele łatwiej wprowadzono zalecenia . Nepal ma świetnie zorganizowane organizacje społeczne sprzeciwiające się tamom, więc wprowadzenie całej procedury miało przetarte szlaki. Podawano przykłady dochodzenia do podjęcia decyzji o rozebraniu tamy, co okazywało się zwykle najlepsze z powodów ekonomicznych. 
Rozbiórka tamy jest tańsza i może służyć rozwojowi regionu. Da nowe miejsca pracy. Jednym z najważniejszych powodów rozbiórki są ryby wędrowne ( na świecie np. USA, Kanada, Tajlandia) oraz jakość wody . Jest to też możliwość pracy dla architektów krajobrazu, biologów, leśników. 
Kiedy piszę te słowa, tuż obok mnie grupa bojowników subkomendante Markosa tłumaczy, iż nie ma innej drogi, niż zaufać społecznościom lokalnym i plemiennym. Być może. Wyobrażam sobie te społeczności plemienne i lokalne w moim kraju, które dla tzw. rozwoju zniszczyłyby lasy ( Puszcza Białowieska), góry (Tatry, Beskidy), rzeki (Wisła-Nieszawa).
Oczywiście, zdaję sobie sprawę, iż trzeba wielu lat, abyśmy jako wspólnota ludzka  zrozumieli głębokie znaczenie słów: rozwój, solidarność, sprawiedliwość międzypokoleniowa. Nie przychodzi to łatwo, a może nigdy się nie ziści, ale nadal głęboko wierzę w to, iż wszystko jest jeszcze możliwe.
Jacek Bożek
P.S
W czasie trwania spotkania zaprezentowałem polskie tłumaczenie Raportu WCD oraz miałem wystąpienie o Wiśle i alternatywach dla stopnia wodnego Nieszawa. Jesteśmy pierwszą na świecie organizacją pozarządową, która przetłumaczyła Raport Światowej Komisji Zapór Wodnych  na język ojczysty.


Warsztaty w Anglii

Jacek Bożek, Dariusz Paczkowski oraz Sally Naylor prowadzili   zajęcia "Sztuka dla Ziemi" w Sheffield i Barnsley.

Celem ich wizyty w Wielkiej Brytani bylo wzmocnienie Club Gaia UK oraz zawiązanie nowych kontaktów na polu ekologii i sztuki. Warsztaty odbywały się w dniach 28-31.10.2003 r. Infornację o warsztatach zarejestrowało Radio BBC.


Klub Gaja wrócił z Salzwedel

Już po raz drugi największa niemiecka organizacja ochrony przyrody BUND, zajmująca się także ochroną rzek,  zaprosiła Klub Gaja na ekologiczny obóz młodzieżowy. 

W tym roku  mieszkaliśmy pod Salzwedel, miasteczku niedaleko Magdeburga. Na miejscu od 6 do 13 lipca 2003 roku, czekało na nas dużo atrakcji, warsztaty i spotkania.
Klub Gaja został poproszony o prezentację slajdów ze swojej działalności, wystawę edukacyjną, warsztaty graffiti połączone z malowaniem obrazu na olbrzymim płótnie. W ubiegłym roku nasz spektakl uliczny "Dzika rzeka w sercu Europy" cieszył się ogromnym powodzeniem, dlatego tym razem zorganizowaliśmy paradę, która przeszła ulicami Salzwedel.
Jest to jeden z wyjazdów organizowanych przez Klub Gaja w ramach nowego międzynarodowego projektu  "Żyjący Świat".

 

              Parada Klubu Gaja przeszła ulicami miasta.
   Malowanie graffiti "Żyjący Świat".
   Kamień, który pozostawiliśmy na pamiątkę, wykuwany był przez dwa dni.
                 Podczas warsztatu graffiti wszyscy mogli nauczyć się wycinania szablonów.

 

Oto zdjęcia z ubiegłorocznej wizyty.


Anglia
Od wielu lat prowadzimy międzynarodową wymianę młodzieży. Nasi wolontariusze mają okazję nawiązać kontakt z ekologami z Anglii pracując z nimi zarówno w Polsce jak i podczas zagranicznych wyjazdów. Każda taka wymiana to konkretna praca, której efektem są wybudowane wspólnie: tradycyjne angielskie mury bez użycia zaprawy, most z wikliny, oczyszczone rzeki czy posadzone drzewa. British Council wybrał naszą wymianę młodzieży jako najlepszą w Anglii i zaprezentował ją na EXPO '98 w Lizbonie. Jednym z kolejnych wymiernych efektów tej wymiany jest czteroletnia współpraca i pobyt w naszym kraju wolontariuszki z Anglii, która jest międzynarodowym koordynatorem Klubu Gaja.

Światowe Forum Wody odbyło się w Kioto w Japonii

Problemy do przedyskutowania są na tyle poważne, iż wybierali się do Kraju Kwitnącej Wiśni głowy państw, ministrowie i naukowcy, a także przedstawiciele organizacji pozarządowych. Czy coś się zmieniło od spotkania w Hadze w roku 2000? Problemy z dostępem do wody pitnej pogłębiają się. Budowy wielkich tam niszczą społeczności lokalne i środowisko. Woda jest zasobem strategicznym.
Miło nam poinformować, że na zaproszenie organizatorów prezes Klubu Gaja, Jacek Bożek prezentował w Kioto Ogólnopolską Kampanię "Teraz Wisła".

 

autor: yoyo ikonki: krysiaida @ deviantart | działa dobrze pod: ie 5.0, netscape6, opera 5 (i wyżej)